Chusteczki oczyszczające Nivea

2

IMG_5595CZESC

Od zawsze uwielbiam klasykę i prostotę. W ubraniach, w makijażu i w kosmetykach. Nie inaczej jest również w produktach do demakijażu. Nie kręcą mnie wymyślne szczotki myjące na baterie lub te z bambusowych włokiem nakładane na palce. Stawiam na wygodę w postaci wacika i produktu do demakijażu jakim jest mleczko lub płyn micelarny. Ostatnio pisałam wam o nowym płynie z Nivea, a chwilę później w ręce wpadły mi również z półki nowości od tej samej firmy chusteczki. Jak się sprawdziły solo i w porównaniu z płynem opiszę Wam niżej:)

IMG_5596

Pierwszy raz w życiu miałam do czynienia z własnymi chusteczkami do demakijażu. Do tej pory dane mi było używać jedynie nawilżanych chusteczek do wycierania rąk, tapicerki samochodowej lub pupy niemowlęcia. Wachlarz zadań więc był tego typu produktu szeroki, czas przyszedł więc na te do twarzy.

Jak pisałam wyżej, nie przepadam za urozmaiceniami, aczkolwiek wiem,że wśród moich czytelniczek jest mnóstwo fanek robienia demakijażu właśnie tylko takim produktem. Muszę powiedzieć,że byłam mile zaskoczona:) Założyłam,że tak jak przy zmywaniu płynami jednym wacikiem, wystarczy mi jedna chusteczka, a pewne resztki domyję żelem do twarzy.

Zapach i wilgotność chusteczki zdecydowanie 6/6, zmywanie buzi poszło gładko i przyjemnie. Z podkładem nie miała żadnych problemów, gorzej z brwiami bo ją składałam w kwadrat, kulkę i zawijałam na palec żeby jakoś wygodnie się trzymało. Tutaj tarcie niestety było zbyt duże i odczułam to na skórze, jednak gdybym może doszła do wprawy byłoby zupełnie inaczej i lepiej.

IMG_5597

Zdecydowanie daję tym chusteczkom mocne 5/6 odejmując jeden punkt za to,że nie lubię udziwnień i jestem wierna innej formie zmywania makijażu. Na wyjazd jednak lub w podróż sprawdzą się doskonale, jak nic innego.

Jak wypadają chusteczki w porównaniu z płynem micelarnym?

Podobnie. Efekt jest ten sam, kwestia tylko tego jaką formę demakijażu się woli.

Podsumowując produkt wart uwagi i polecenia. Firma Nivea jak zawsze sprawia,że człowiek czuje się bezpiecznie i pewnie używając ich produktów.

Dajcie znać jaką wy formę najbardziej lubicie i czy używałyście już nowości Nivea?

Buziaki,

Mademoiselle Zu:)

Share.

About Author

Zu. Zu Sarnot. Urodzona 31maja 1988 pod znakiem bliźniąt (tak, właśnie wtedy można wysyłać prezenty). Gaduła, pełna pomysłów, o orzechowych oczach. Miłośniczka ludzi i odnajdywania w sobie coraz to nowszych pasji. Wizażem zajmuje się od kilku lat, na co dzień blogerka i vlogerka, szczęśliwie wykonująca swoje pasje. Zuzanna lubi wyzwania i swoje długie włosy. Pasjonatka życia. Posiada tatuaże i kolczyków akurat tyle,że policzyć je można na dwóch palcach u rąk. Ma trzy miłości męskie – swojego Mężczyzne, Marqueza i Johna Frusciante. We trzech uzupełniają się idealnie zapełniając jej każdą minutę życia.

2 komentarze

  1. Ja ostatnio zaczęłam używać oleju kokosowego do demakijażu i powiem, że go pokochałam,a dodatkowo stan mojej skóry znacznie się poprawił 🙂

  2. A testowałyście chusteczki micelarne 3 w 1 z Nivea do demakijażu? Ostatnio czytałam sporo pozytywnych komentarzy na ich temat i zastanawiam się nad kupnem.

Leave A Reply